Tatar

Coś na ząb...

Tatar

Postprzez ultima thule » 2006 04 06 18:46

Jestem wielkim smakoszem surowej wolowinki. Wcinam tatarka z reguly na kolacyjke i mniej wiecej co drugi dzien. Najczesciej kupuje kawalek miesa (zrazowe, rozbratel, poledwiczka), sam je miele maszynka, do tego oliwa z oliwek, surowe zoltko, cebuolka, kiszony ogoras, sol, pieprz i mozna sie rozkoszowac wspanialym smakiem surowego miesa. Pytanie do fachowcow, czy mieso w takiej - surowej formie jest dobrze przyswajalne i czy w ogole przy sportach silowych warto taka potrawe spozywac, czy nie? no i pytanie do smakoszy (o ile tacy sie tez znajda), z jakiego mieska najczesciej robicie? Dobry jest tez tatar z lososia, ale w wypadku ryby po slusznej porcyjce mam dosc na dluzszy czas, a z wolowiny moglbym zjadac codziennie.
ultima thule
User
 
Posty: 105
Dołączył(a): 2006 03 18 11:43
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Charlie kilo » 2006 04 06 18:50

to tylko czekac na BSE i Salmonelle, powodzenia :D (chociarz w sumie to ugotowanie wolowiny nie zabija w niej BSE :P ) :]
Charlie kilo
User
Avatar użytkownika
 
Posty: 366
Dołączył(a): 2006 01 01 16:32
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez ultima thule » 2006 04 06 19:08

Zjadlem w zyciu kilka surowych wolow, jakby tak wszystko podsumowac :wink: i nigdy zadna dolegliwosc w zwiazku z tym mnie nie spotkala. Z twoim podejsciem to nalezalo by odstwaic na boczny tor piersi z kurczaka, bo przeciez ptasia grypa i zajadac jedynie sluszna w tym kraju wieprzowina.
ultima thule
User
 
Posty: 105
Dołączył(a): 2006 03 18 11:43
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez penthaus » 2006 04 06 20:24

Smacznego ziom, mozesz spokojnie wcinac, z tego co wiem Radek jest fanem tatarow.Jednak mysle ze jezeli umeisicbys to na stale w diete, po jakims czasi emoglyby byc jakies problemy zoladkowe..
SZCZERE SPOJRZENIE
penthaus
ModTeam
Avatar użytkownika
 
Posty: 7549
Dołączył(a): 2004 08 22 18:03
Lokalizacja: wawa

Postprzez Arkadiusz Szyderski » 2006 04 06 21:22

Jelitowo-wątrobowe
Surowa wołowina jest ciężko strawna, jeśli masz słabą wątrobę to uważaj.
Arkadiusz Szyderski
User
Avatar użytkownika
 
Posty: 829
Dołączył(a): 2005 12 20 10:18
Lokalizacja: Toruń

Postprzez penthaus » 2006 04 06 21:29

Dziex Arek :wink:
SZCZERE SPOJRZENIE
penthaus
ModTeam
Avatar użytkownika
 
Posty: 7549
Dołączył(a): 2004 08 22 18:03
Lokalizacja: wawa

Postprzez bic41 » 2006 04 07 08:19

a z czym wcinasz tego tatara tzn z chlebem , płatkami , czy człkiem bez pieczywa ?
bic41
bic41
User
 
Posty: 33
Dołączył(a): 2004 12 14 12:51

Postprzez Charlie kilo » 2006 04 07 11:00

ultima thule napisał(a):Zjadlem w zyciu kilka surowych wolow, jakby tak wszystko podsumowac :wink: i nigdy zadna dolegliwosc w zwiazku z tym mnie nie spotkala. Z twoim podejsciem to nalezalo by odstwaic na boczny tor piersi z kurczaka, bo przeciez ptasia grypa i zajadac jedynie sluszna w tym kraju wieprzowina.


spoko troche zartowalem :)

ptasia grypa ginie w 70 stopniach wiec sie nie boje hehe :lol: ale nie boisz sie jesc surowych jajek :?
Charlie kilo
User
Avatar użytkownika
 
Posty: 366
Dołączył(a): 2006 01 01 16:32
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez ultima thule » 2006 04 07 12:14

No niekiedy sam mam wrazenie ze przesadzam, ale to jest prawie jak nalog, kiedy widze piekny kawal wola w sklepie to nie moge sie opanowac i biore te 30 deko ;) Co do dodatkow, to najczesciej 2-3 kromeczki razowego. Co do surowych jajek, to zjadam jedynie surowe zoltko. Oczywiscie zeby ustrzec sie przed salmonella przed otwarciem jaja myje je w goracej wodzie, albo jak mam wzatek pod reka to polewam je i jest git. Salmonella siedzi nie w jajku a na skorupce i przy takim potraktowaniu jajka ryzyko spada do minimum.
ultima thule
User
 
Posty: 105
Dołączył(a): 2006 03 18 11:43
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez macia22 » 2006 04 09 19:36

ultima thule napisał(a):Oczywiscie zeby ustrzec sie przed salmonella przed otwarciem jaja myje je w goracej wodzie, albo jak mam wzatek pod reka to polewam je i jest git. Salmonella siedzi nie w jajku a na skorupce i przy takim potraktowaniu jajka ryzyko spada do minimum.


z tego co wiem to nie jest prawda.
Nie ważne jak duży czy silny jesteś, ważne jak intensywnie trenujesz!
macia22
ModTeam
Avatar użytkownika
 
Posty: 6142
Dołączył(a): 2004 09 10 21:55
Lokalizacja: kielce

Postprzez Tae Tad » 2006 04 09 20:04

o jaaaa lece po tatar!!
You may win or lose
But to be yourself is all that you can do
Tae Tad
User
Avatar użytkownika
 
Posty: 255
Dołączył(a): 2005 05 02 11:43
Lokalizacja: King Gym Southampton

Postprzez macias » 2006 04 09 20:32

Uważaj na mięso surowe wolowe, zebyś przypadkiem nie zjadł z wągrem (wiem paskudnie to brzmi ale taka prawda) tasiemca.
Wołowina jest żywicielem pośrednim tasiemca nieuzbrojonego.Znajdują się wtedy małe pęcherzyki/pęcherzyk w której jest główka tasiemca.Człowiek zaraża się poprzez zjedzenie takowego właśnie np tatara lub niedogotowanej wołowinki.Lepiej oglądajcie co jecie :)
Widziałem coś takiego na studiach i powiem Wam, że ochoty na tatara to już chyba nigdy nie będe miał :/

ale smaku narobiłem :twisted:

Generalnie to lepiej dokładnie zbadać teren wcześniej, bo jak sie tasiemca nabawicie to bedzie za Was mase robił :)
Masa Masa Masa !!!
macias
User
Avatar użytkownika
 
Posty: 36
Dołączył(a): 2006 03 29 17:19
Lokalizacja: warszawa

Postprzez Radek Słodkiewicz » 2006 04 09 22:09

a ja jestem wielkim fanem tatara! gadałem kiedyś z pewnym dietetykiem i on twierdzi że surowe mieso faktycznie gorzej jest trawione bo organizm nie produkuje jakiś enzymów czy coś w tym stylu, jesli natomiast jest ono stale w diecie organizm uczu sie jak je trawic i bardziej wykorzystywać, wiec jesli jesz systematycznie(jak np ja) to nie ma problemu! swego czasu miałem troche kontakt z rolandem ciurlokiem(nie wiem czy pamietacie tego kulturyste-zawodowiec, polak z pochodzenia)-ten koles jadł na masie praktycznie samą surową wołowine! i nie wyglądał zeby mu organizm nie mógł tego przerobic :wink:
Radek Słodkiewicz
ModTeam
Avatar użytkownika
 
Posty: 1790
Dołączył(a): 2004 07 15 11:32

Postprzez Łukasz » 2006 04 09 23:37

Pamietamy Radku obecnie ten zawodowiec siedzi za dragi :lol:
Łukasz
User
Avatar użytkownika
 
Posty: 1387
Dołączył(a): 2005 02 07 19:19
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Iceberg » 2006 04 10 09:52

A to prawda że w surowym mięsnie jest kreatyna? Dlatego jaksiniowcy mogli tak zapierdalać przez kilka dni za mamutem...? :D

Słyszałem że w śledziach jest kreatyna, ale żeby zapsokoić dzienne zapotrzebowanie trzebaby zjesć 5 kg
STERYDY=ŚMIERĆ:-)
Iceberg
User
Avatar użytkownika
 
Posty: 2972
Dołączył(a): 2005 07 06 01:10
Lokalizacja: z "pokolenia 1200pln brutto"

Następna strona

Powrót do Dieta

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość